piątek, 31 maja 2013

Zguba

 Dzisiaj Patryk wybrał się z ciotką na lody rowerem. Dostał od taty dychę schował do kieszeni i niestety jak byli  pod sklepem okazało się że zgubił. Przy jego naiwności myślał, że jak wróci tą samą drogą to znajdzie zgubione pieniądze. Jak się można było spodziewać nie znalazł co go strasznie zdenerwowało, ale może przy najmniej nauczy się korzystać z pomocy portfela. Bo jak dotychczas uważał, że w kieszeni można nosić wszystko nieważne, że kieszeń jest płytka i śliska przez co papierowy pieniądz po prostu się wyślizgnie. A swoją drogą mój małżonek też nie korzysta z portfela , ciekawe ile kasy jemu udało się zgubić do tej pory.

poniedziałek, 6 maja 2013

Rencista....

No nareszcie Patryk otrzymał decyzję o przyznaniu renty socjalnej i to na okres pięciu lat. Co prawda nie mam pojęcia jak to jest że w ZUSie pracują tak wielcy optymiści. Bo według nich coś się może zmienić na lepsze i Patryk za pięć lat będzie normalnie funkcjonował. Szkoda że do tej pory żadnych cudów  w tej materii nie doświadczyliśmy. Swoją drogą to urzędnicy chyba liczą na to, że taki chory kiedy musiałby sam zebrać dokumenty na komisję i dostarczyć je, nie zrobi tego to nie trzeba będzie płacić.A z innej strony znowu zaczyna się problem z zębami termin na usunięcie mamy na czerwiec, a Patryka zaczyna coś kłuć w zębie. Wiecznie jakieś problemy.

środa, 1 maja 2013

Majowe badanie

 Skoro Patryk jest już dorosły to zaczynają się wizyty u specjalistów ,którym na nowo trzeba wszystkie dotychczasowe wizyty streszczać. I właśnie na dzisiaj mieliśmy wyznaczony termin na badanie USG tarczycy. Tak do końca niezbyt ufałam wyznaczonej dacie bo to przecież dzień świąteczny.Pojechaliśmy do szpitala i trochę zdziwiona byłam, że przejście do gabinetów badań było zamknięte, na szczęście trochę znam rozkład innych wejść i udało nam się dotrzeć na miejsce. A tam pod gabinetem już kilka osób. Część pacjentów było z wyznaczonego terminu"na godziny", ale na drzwiach uczciwie napisane, że godzina jest umowna i proszą o wyrozumiałość.W międzyczasie przychodzą pacjenci skierowani przez oddział ratunkowy, no i jeszcze planowe przyjęcia. Tak że po odsiedzeniu swojego czasu weszliśmy na badanie i na szczęście pani doktor stwierdziła brak  jakichkolwiek zmian w tarczycy. No to pozostało tylko sprawdzić jak wyszło resztę wyników, ale to za jakieś dwa tygodnie.