piątek, 30 września 2011

Obiad

W czwartki ustalone zostało, ponieważ odwóz dzieciaków ze szkoły jest dopiero po piętnastej to od razu po szkole pojadą na świetlicę.Wytłumaczyłam Patrykowi, że ten jeden dzień będzie jadł obiad na stołówce w szkole i wydawałoby się, że wszystko jest tak jak trzeba gdyby nie to,że został zburzony rytuał powrotu do domu.Wczoraj jak go odbierałam po zajęciach to słyszałam coś o braku obiadu w szkole, ale po wyjaśnieniach okazuje się, że Patrykowi tak smakowało, że poprosił o dokładkę a że jeszcze mu było mało to wszystkim powiedział że nie jadł obiadu i w związku z tym on nie chce chodzić od razu na świetlicę tylko najpierw do domu zjeść i dopiero na zajęcia. Myślę,że jakiś czas potrwa zanim się przyzwyczai do nowego planu zajęć i pobytu jeden cały dzień poza domem. Czuję się trochę nie fer ale to super sprawa cały dzień mieć wolne. Tylko, że ja w przeciwieństwie do Patryka do dobrego szybko się przyzwyczajam.

sobota, 24 września 2011

Powrót

Wszystko co fajne szybko się kończy niestety i wycieczka też. Tak jak się spodziewałam Wisła i okolice o każdej porze roku są zachwycające. Te niesamowite widoki gór dookoła, kręte drogi wszystkie pod górkę albo z górki. Aż dziw bierze, że osoby niepełno sprawne tak ochoczo przemierzały tą dość trudną trasę wycieczkową. Żadnego marudzenia, narzekania tylko radość i uśmiechy. Naprawdę to zdrowi powinni brać z nich przykład i uczyć się cieszyć z takich małych przyjemności. Ale wracając do domu to normalny szok,nie wiem jak facet będąc cztery dni sam w domu potrafi narobić takiego bałaganu, że trzeba dwa dni sprzątać.A jakby tego było mało to naszemu kudłatemu psiakowi, który na co dzień przesiaduje na sofie, pozwolił przesiadywać w budzie na podwórku razem z psem który pilnuje podwórza.Nigdy bym nie przypuszczała, że pies może nabrać na siebie tyle brudu, woda z kąpania była koloru jego sierści czyli całkiem czarna. Jak mi się uda to spróbuję wstawić kilka fotek z wycieczki, ale to jutro .

niedziela, 18 września 2011

awaria

Od jakiegoś czasu coraz częściej zdarzają się u nas usterki na łączach internetowych.Robi się to coraz bardziej denerwujące bo kiedy mam wolną chwilę i chciałabym coś napisać to są problemy.Mógłby ktoś powiedzieć, że zawsze można zmienić operatora ,ale okazuje się, że są takie miejsca  gdzie nic innego nie zadziała.Jak dla mnie to jest problem tylko denerwujący, ale mój dzieciak od razu dostaje białej gorączki bo jak nie ma internetu to nie ma co robić i wszystkie próby dogadania się kończy hasłem 'nudzić się mam?'Dobrze, że zaczęły się zajęcia w szkole i na świetlicy terapeutycznej bo ma jakieś obowiązki i trochę mniej się  nudzi a i ja mam teraz trochę spokoju w domu. A w związku z tym, że świetlica dobrze działa to dzieciaki mają wyjazd na cztery dni do Wisły żeby trochę odpocząć i coś ciekawego zobaczyć.Jak na razie to obawiam się posyłać Patryka samego na takie wyjazdy i nie ukrywam, że z miłą chęcią jadę razem z nimi. Był tylko odwieczny problem jak dostać wolne w pracy, ale pozamieniałam trochę w grafiku i wygospodarowałam trochę wolnego które niestety po powrocie muszę odpracować.Ale myślę, że warto.

wtorek, 13 września 2011

Elegancja

Nie wiem czy inne dzieciaki też, ale mój Patryk kiedy ma wolne od zajęć to z najmilszą chęcią przez cały dzień chodziłby ubrany w same bokserki. I na nic się zda mówienie, że jest zimno czy też, że ktoś go zobaczy  on poprostu nie lubi się ubierać. Ale ostatnio mnie zaskoczył kiedy powiedziałam, że przyjadą goście posiedzieć na kawę stwierdził sam od siebie, że idzie się ubrać.Chciałam mu trochę podpowiedzieć co ma ubrać bo znam jego pomysły, ale stwierdził"poradzę sobie".Po dłuższej chwili Patryk przyszedł na dół w ciemnych spodniach i białej koszuli zupełnie jak na akademię do szkoły i nawet guziki miał poprawnie zapięte co mu się bardzo żadko udaje zrobić. Pytam dlaczego tak się ubrał to mi odpowiedział, że jak mają być goście to on musi być elegancki. W całej tej elegancji miał postawiony kołnierzyk w koszuli i chciałam mu go poprawić, żeby wyglądał jak trzeba a moje dziecko nie zgodziło się na to, gdyż jak to ujął chce wyglądać jak Elwis. Nie wiem skąd takie skojarzenie wydawało mi się, że filmów z Elwisem to on raczej nie zna, a on mi na to że widział na YouTube i tak ma być.Ostatnim czasem coraz częściej zaskakuje mnie mój dzieciak swoim zachowaniem.

wtorek, 6 września 2011

nie jadę

Wczoraj po szkole Patryk mówi, że mają wyjazd do Dinozatorlandu ze szkoły. Prawie każde dziecko się cieszy kiedy zamiast zajęć jest jakaś atrakcja, a mój syn od razu ,że nie pojedzie bo już tam był.Co mu się natłumaczyłam, że napewno będzie fajnie i porówna sobie czy się coś nie zmieniło u dinozaurów.W końcu trafił do niego argument, że będzie mógł pokazać dzieciakom jak uniknąć oblania wodą przez niektóre stwory. Najwidoczniej przez noc przespał się z tematem bo rano spakował wszystko do plecaka razem z aparatem fotograficznym i oznajmił mi, że zrobi zdjęcia i mi pokaże jak było.Poczekam i zobaczę napewno wróci z wrażeniami i uradowany z wycieczki.Oj  żeby tylko nie próbował ruszać szkieletu dinozaura bo poprzednim razem niewiele brakowało do katastrofy....

czwartek, 1 września 2011

Do szkoły

Wakacje skończyły się jak zwykle za szybko jak to mówią dzieciaki, ale patrząc na to ze strony rodzica będzie trochę spokoju w domu kiedy dzieciak w szkole. Jak to zwykle bywa już od dziś mój Patryk nie chciał rano wstać i to jest conajmniej zastanawiające bo całe wakacje przebudzał się wczesnym rankiem. Niestety jak się okazało bus Patryka zabierał będzie o siódmej rano,toteż nie ma żartów trochę ze złością ale po dwudziestej pierwszej udało mi się zagonić mojego uczniaka do łóżka. Zobaczymy rano jak pójdzie wstawanie.