poniedziałek, 7 października 2013

Moje pieniądze

Wracaliśmy z Patrykiem z wizyty u lekarza, która jak zwykle potwierdziła tylko to co ja wiem już od dawna to znaczy, że upośledzenia umysłowego nie da się wyleczy tylko trzeba nauczyć się z tym żyć.Zostało też potwierdzone że Patryka upośledzenie jest "tylko" umiarkowane ale sam nie może funkcjonować czyli nic nowego,a następną wizytę mamy sobie ustalić jak się będą kończyć leki,fajnie nie ma co.Jako że po drodze trochę sklepów to chciałam podjechać zobaczy za płytkami do kuchni. Po drodze Patryk zobaczył reklamę sklepu meblowego i marudzi że mam zobaczyć razem z nim meble do jego pokoju bo te co ma to są już stare. Mówię mu że nie będziemy teraz kupować mebli bo robimy kuchnię i nie mam tylu pieniędzy na co on mi mówi, że kupi za swoje.Próbowałam mu wytłumaczyć że niestety ale jego renta ledwo starczy na nowe okulary, które musi mieć zrobione. Chwilę pomyślał i odpowiedź którą usłyszałam mnie zaszokowała, bo mam nie płacić jego pieniądzami za okulary bo jak to zrobię to mnie poda do sądu. Ciekawe gdzie to załapał, ale odpowiedź zupełnie nie na miarę upośledzonego człowieka.Zresztą chwilę później powiedział, że takie żarty, dobre sobie.