niedziela, 21 kwietnia 2013

wiosna

 Tak się pięknie zrobiło , że brak chęci do siadania przed komputerem. I właściwie włączam tylko wtedy kiedy trzeba coś zrobić.Tylko, że czasem nachodzi mnie refleksja to próbuję coś napisać. Póki było zimno to czekałam z obcięciem mojego psiaka, ale teraz kiedy słońca co nie miara przyszła pora na fryzjera i okazuje się, ze to nie takie proste. Ostatnio obcinałam go w takim sympatycznym miejscu niedaleko nas, ale ku mojemu zdziwieniu zakład został zamknięty. W następnym zakładzie gdzie byłby całkiem po drodze terminy na czerwiec.Wygląda na to, że będę musiała zaprowadzić go tam gdzie obcinałam go na początku chociaż mój psiak nie przepada za tym fryzjerem. A wydawało się, że co to za problem mieć psa z długim włosem.

środa, 3 kwietnia 2013

Jeszcze raz na komisję

 O jak naiwnie myślałam, że wystarczy jedna komisja na którą kieruje ZUS.Właśnie dostaliśmy następne wezwanie do stawienia się. Odnoszę wrażenie, że usilnie chcą zniechęcić ludzi od ubiegania się o to co im się należy. Nikt nie bierze pod uwagę tego, że na każde wezwanie ja muszę załatwić wolne i jakoś się tam dostać. Normalnie napinają mi nerwy do granic wytrzymałości.