sobota, 2 kwietnia 2016

Nowe prawo?

Znowu zrobiło się głośno w związku z zamiarem zaostrzenia tzw. ustawy aborcynej.I nie wiem jak kogo ale mnie do szału doprowadza stwierdzenie zwolenników zaostrzenia przepisów to,że ponoć jeśli złagodzono by lub utrzymano w mocy obecne przepisy to kobiety będą usuwały ciąże które mają znamiona niepełnosprawności.Nigdy nie uwierzę w to że kobieta która pragnie dziecka zdecyduje się na aborcję nawet mając podejrzenie o tym że dziecko będzie chore.Obecnie medycyna jest w stanie pomóc w tak trudnych przypadkach a kochający rodzice zrobią wszystko żeby dziecku zapewnić jak najlepszą opiekę. A z drugiej strony jeżeli kobieta nie ma możliwości zajęcia się niepełnosprawnym dzieckiem ,czy też nosi ciążę będącą wynikiem czynu zakazanego-będzie zmuszona do urodzenia a potem odda dziecko czy ktoś zastanawia się nad przyszłością tego dziecka.Przecież to nie dotyczy tylko noworodka ,a jak żyć ze świadomością że rodzic cię nie chce i zostawił cię zaraz po urodzeniu.Jakoś nie umie uwierzyć w to że mając taką świadomość taki człowiek zdoła kiedyś być w pełni szczęśliwym .No chyba że naszym rządzącym i episkopatowi zależy na wychowaniu rzeszy nieszczęśliwych istot bez przyszłości.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Orzeczenie

Dzisiaj odebraliśmy orzeczenie o niepełnosprawności sprzężonej Patryka no to mamy mały problem z głowy.Teraz staramy się o wydłużenie etapu edukacji.Będzie to kolejny raz a dzięki temu Patryk ma możliwość dłużej korzystać z dobrodziejstw szkoły.Okazuje się,że nie można zbytnio przejmować się gadaniem innych rodziców na temat możliwości otrzymania potrzebnych orzeczeń. Mama jednego z dzieci wprost mi powiedziała,że nie ma takich możliwości,żeby dostać nowe orzeczenie w trakcie obowiązywania poprzedniego. Po prostu znowu się okazało że każdy jest"specjalistą" od wszystkiego i niezależnie od własnej wiedzy drugim odradza działanie.

czwartek, 26 listopada 2015

Co dalej?

Byliśmy dzisiaj złożyć wniosek o niepełnosprawność sprzężoną.Oczywiście pozostaje nam czekać na komisję a co z tego wyniknie zobaczymy. Na razie jestem dobrej myśli bo naprawdę byłby szkoda żeby Patryk nie mógł ukończyć szkoły przez brak dojazdu.Jak o tym myślę to mnie nerwy ponoszą.

wtorek, 29 września 2015

I po wolnym

Patryk poszedł pierwszy dzień po przyjeździe z Majorki do szkoły. I tak jak zawsze na wyjeździe nie zdarza mu się spać w dzień--no chyba że gdzieś dłużej jedziemy,ale tak miał zawsze.A dzisiaj w czasie lekcji usnął zaraz po rozpoczęciu.Kiedy w końcu się obudził pani chciała żeby opowiedział jak było a on jak zwykle rzucił hasło że cały czas się nudził i na dodatek uszkodził sobie palec u nogi,ale tego że zrobił to jak wskakiwał do basenu "bo on może" to już nie powiedział. Jak wrócił do domu pytam czemu tak mówił to znowu usłyszałam że mu się nie chciało opowiadać,no i co zrobić z takim ancymonem?

wtorek, 15 września 2015

I po wakacjach

Znowu zaskoczenie że trzeba wrócić do szkoły i jak zwykle problemy ze wstawaniem. Dzisiaj byliśmy dobrać nowe okulary, bo stare nie dość,że powyginane to nie spełniają już swojej roli. A przy okazji dopytałam się pani doktor o zaświadczenie o niedowidzeniu to myślę,że uda się uzyskać orzeczenie o niepełnosprawności sprzężonej żeby nadal był dowóz do szkoły.I to by było na razie tyle nowych problemów,ale żeby nie było tak smutno to w niedzielę wybraliśmy się na dożynki a na takiej imprezie to jeszcze nie byliśmy naprawdę było super polecam każdemu kto jeszcze nie był.Zaletą tych akurat dożynek było to że odbyły się na terenie stadniny co ma swój niepowtarzalny urok.

piątek, 12 czerwca 2015

Dowóz....

Byłam zanieść orzeczenie o niepełno sprawności,żeby pozałatwiać formalności związane z dowozem do szkoły. I jakżeby inaczej, dowiedziałam się że to ostatni rok kiedy będzie  Patrykowi przy sługiwał dowóz do szkoły ponieważ ma orzeczenie o niepełno sprawności znacznej ale tylko z jednego schorzenia. Zupełnie jakby to było mało naprawdę nasze przepisy dotyczące uprawnień dla osób niepełno sprawnych są kompletnie oderwane od rzeczywistości zawsze piętrzą się problemy. Oprócz szkoły rano nie ma żadnej możliwości zapewnienia zajęć dla naszych dzieci.Niestety ja narazie muszę pracować i jedyna nadzieja że w jakiś sposób uda mi się uzyskać dodatkowo orzeczenie o niepełno sprawności sprzężonej bo tylko wtedy Patryk będzie mógł dalej dojeżdżać do szkoły

piątek, 22 maja 2015

Wiara w uzdrowienie

Odebraliśmy dzisiaj orzeczenie i normalnie mnie rozbroiło ostatnie zdaniem uzasadnieniu,,Mając na uwadze rokowania odnośnie przebiegu choroby oraz możliwości poprawy stanu zdrowia,naruszenie organizmu osoby orzekanej uważa się za okresowe."Żeby to rozgryźć trzeba być niezłym fachowcem, bo jeżeli przez dwadzieścia lat nic się nie poprawiło to cztery lata na poprawę naprawdę by mnie ucieszyło.Jak na razie szkoda że poprawy nie widać.No ale wiara lekarzy orzeczników może uczyni cuda.