wtorek, 29 września 2015

I po wolnym

Patryk poszedł pierwszy dzień po przyjeździe z Majorki do szkoły. I tak jak zawsze na wyjeździe nie zdarza mu się spać w dzień--no chyba że gdzieś dłużej jedziemy,ale tak miał zawsze.A dzisiaj w czasie lekcji usnął zaraz po rozpoczęciu.Kiedy w końcu się obudził pani chciała żeby opowiedział jak było a on jak zwykle rzucił hasło że cały czas się nudził i na dodatek uszkodził sobie palec u nogi,ale tego że zrobił to jak wskakiwał do basenu "bo on może" to już nie powiedział. Jak wrócił do domu pytam czemu tak mówił to znowu usłyszałam że mu się nie chciało opowiadać,no i co zrobić z takim ancymonem?

1 komentarz:

  1. O! Dawno tu nie zaglądałam, bo przyzwyczaiłam się do Twojego milczenia. A tu proszę!

    OdpowiedzUsuń