sobota, 2 kwietnia 2016

Nowe prawo?

Znowu zrobiło się głośno w związku z zamiarem zaostrzenia tzw. ustawy aborcynej.I nie wiem jak kogo ale mnie do szału doprowadza stwierdzenie zwolenników zaostrzenia przepisów to,że ponoć jeśli złagodzono by lub utrzymano w mocy obecne przepisy to kobiety będą usuwały ciąże które mają znamiona niepełnosprawności.Nigdy nie uwierzę w to że kobieta która pragnie dziecka zdecyduje się na aborcję nawet mając podejrzenie o tym że dziecko będzie chore.Obecnie medycyna jest w stanie pomóc w tak trudnych przypadkach a kochający rodzice zrobią wszystko żeby dziecku zapewnić jak najlepszą opiekę. A z drugiej strony jeżeli kobieta nie ma możliwości zajęcia się niepełnosprawnym dzieckiem ,czy też nosi ciążę będącą wynikiem czynu zakazanego-będzie zmuszona do urodzenia a potem odda dziecko czy ktoś zastanawia się nad przyszłością tego dziecka.Przecież to nie dotyczy tylko noworodka ,a jak żyć ze świadomością że rodzic cię nie chce i zostawił cię zaraz po urodzeniu.Jakoś nie umie uwierzyć w to że mając taką świadomość taki człowiek zdoła kiedyś być w pełni szczęśliwym .No chyba że naszym rządzącym i episkopatowi zależy na wychowaniu rzeszy nieszczęśliwych istot bez przyszłości.